Informacje

Witaj na spisie którego pełna nazwa brzmi "Szafa Blogów Naruto", ale dość często stosowane jest po prostu "SBN".

Spis został założony dnia 26.04. 2015 roku przez dwie dziewczyny które były miłośniczkami Naruto - Kahori Nakadai oraz Dattebayo zwaną obecnie Noushi Sukkari która pełni role założycielki spisu " W przestworzach M&A".

W ciągu całego trwania bloga role dodających zgłoszenia, ale i nie tylko pełniło licząc założycieli 18 osób.

Noushi Sukkari
Kiara Eira
Datenshi
Yuriko
_domcia_
Oh Shit!
Tamami Chan
Martyna Bugno
Myśląca Sowa
Aleksandra Bugno
Taochin
Madara U.
Wla Sh
Julia K.
Toya
Yorumi Nateko
Tsuki

Za poświęcony czas i trud włożony w tworzenie spisu Dziękujemy!

Mieszkańcy Szafy ;D

Obserwatorzy

Szafa Nowych Rozdziałów

7 maja 2016



Marzenie, które spełnię.
http://marzenie-ktore-spelnie.blogspot.com/
Trimforos
Rozdział V: Zgubna Chwila Słabości
Poczuła jak jej głowa wiruje. Odetchnęła głębiej za wszelką cenę starając się ukryć objawy swojej słabości, jednak po chwili nudności nasiliły się gwałtownie sprowadzając ją do parteru. Gdy tylko uderzyła o ziemię walki obok zamarły. Mając świadomość tego, że wszyscy na nią patrzą poczuła się doszczętnie upokorzona. 
- Mało wytrzymała, co? Spokojnie. Będę w stanie to poprawić.
Shin zamarła. Miała wrażenie, że wszystko wkoło skamieniało, gdy tylko z oddali dobiegł ten obrzydliwy głos. Do jej uszu doszły krzyki rozgorączkowanego Jinchuurikiego powtarzającego czyjeś imię. Nie była jednak w stanie rozszyfrować go ze słyszanych przez siebie niewyraźnych dźwięków. Mimo to miała bardzo złe przeczucia.


PrawiePiekłoPożeracza
http://prawiepieklopozeraczasnow.blog.onet.pl/
PożeraczSnów
Rozdział 6
Owinęłam się w ręcznik i stanęłam przed lusterkiem.Byliśmy w ładnym dwuosobowym pokoju w hotelu i mieliśmy nawet minibarek.Zaczęłam rozczesywać włosy myśląc o szkole.Byłam w tym tygodniu tylko raz i później zadzwonił Dei chcąc mnie odebrać.I od tego czasu się już nie rozstaliśmy. Zgubiłam ładowarkę i olałam wszystko i wszystkich łącznie z Mirą , która pewnie martwiła się o mnie. Ale jak mam być szczera to było mi dobrze, na prawdę dobrze.


Mówił, ze przywiązanie jest ograniczeniem samego siebie.
http://jaeidori.blogspot.com/
Adriemmer R
IX. Zbieg okoliczności
Biegłam, a on pojawił się znikąd. Nie wyrósł spod ziemi, nie spadł z góry, ale tak po prostu zjawił się przede mną. I patrzył. Tylko patrzył.
Co głupie, gdyby był to Kisame, moje serce zamarłoby z przerażenia. Ale był tylko on i na sam jego widok rwałam się do bójki, a na język przychodziły mi same obelgi, jakimi mogłabym udekorować jego godność.
Czekałam, nie ważąc się nawet spojrzeć na tą ohydną, upodloną twarz. Nie ważyłam, ale też nie mogłam.
Czekałam, a on nie robił zupełnie nic.
Nie miałam już na tyle chakry, by wykonać którąkolwiek z technik. Musiałam odczekać. Jedyne, na co pozwoliło mi ciało, to zamknięcie pięści i ciśnięcie nią w mostek Uchihy, na co on sam pozwolił.
Tak po prostu. Dał mi się uderzyć.


Nigdy więcej się nie poddam
never-more-give-up.blogspot.com
Yuki Onna
Rozdział 6
- Broń na urodziny dziecka? Szalone. - westchnął głęboko. - Cały wasz świat jest dziwny i szalony. Szkolenie dzieci, drzewa pożerające ludzi, dziwne umiejętności. To się w głowie nie mieści. - Zaśmiał się cichutko. - Jak to możliwe, że tak szybko dorastacie? Jestem starszy od ciebie o pięć lat i nie jestem w stanie zranić muchy, ani samodzielnie przeżyć. A ty ganiasz po całym kraju zabijając ludzi.
Nie wiedziałam czy to zniewaga czy komplement.
- Kontakt ze śmiercią uczy wielu rzeczy. Całe życie służymy.
- Nigdy tak o tym nie myślałem. - Spojrzał mi w oczy. - O waszym życiu jak o służbie. Wyobrażałem sobie, że macie pełną swobodę i latacie po świecie zabijając ludzi samym spojrzeniem. Jak Bogowie.
- Są shinobi potężniejsi od Bogów.


"Jeśli się wyróżniasz, jesteś znienawidzony przez innych."
http://find-love-in-highschool-itasaku.blogspot.com
Maruo Sa
Miniaturka 12 cz. 3 (NS)
- Już idziesz?
- Tak.
- Co tak wcześnie? Jest dopiero chwilę po północy.
- Wybacz Shikamaru, ale jakoś nie zbyt dobrze się czuję. Nie mam ochoty na imprezę.
- Co? Nadal kacyk po wczorajszej nocy?- zakpił Sasuke.
Naruto nic mu nie odpowiedział, nawet na niego nie spojrzał.
- W porządku, jak chcesz iść, to idź. Nie będę cię zatrzymywał.
- Na pewno nie jesteś zły, czy coś?
- No coś ty!- Zaśmiał się Shikamaru.- Lepiej, żebyś poszedł do domu, niż siedział tutaj na siłę.- Klepnął go w plecy.
- To super. Dzięki.- Uśmiechnął się niemrawo.- Do zobaczenia w poniedziałek.
- Na razie!- Pożegnali się tak, jak mieli to w zwyczaju i po chwili Naruto już nie było.


43. Zagubione Wspomnienia
http://zagubione-wspomnienia.blogspot.com
Wirtualnie Anonimowa
Rozdział 11
Poszłam standardowo na plac zabaw. Wyglądało ono niepozornie, ale gdzieś za nim umiejscowione było duże kłębowisko krzaków. Zanurzyłam się w nich. Zamiast kujących gałęzi, zastałam alejkę, która prowadziła mnie prosto do altanki.
Odetchnęłam z ulgą. Boruto tam siedział.
Podeszłam do niego jak najciszej mogłam. Zasłaniał twarz, rękoma. Delikatnie dotknęłam jego ramienia.
Spojrzał na mnie. Miał zaczerwienione oczy. Ledwo zdołałam coś wydusić.
On płakał.


„Need you now” – Jednopartówki || SasuSaku
http://need-you-now-ss.blogspot.com/
Okeyla Kodori
„Aniołku” (ShikaTema)
Beznadzieja.
Pustka, cisza, głośne chwile samotności.
Beznadzieja. Znowu.
Siedzę w miękkim, skórzanym fotelu. Nade mną miga upierdliwa żarówka, która już trzeci dzień prosi się o wymianę, a ja delektuję się każdą dawką powietrza. Melancholijny nastrój wywierca mi ogromną dziurę w brzuchu, więc sięgam po kolejnego papierosa, który, tak jak poprzednie, nie pomoże ani trochę. Przede mną stoi zdjęcie – twoje zdjęcie, beztroskiej, szczęśliwej, a ja mam ochotę rozwalić znajdujący się nieopodal, cholernie drogi stolik.
Jak do tego doszedłem? Kiedy stałem się tak b o g a t y?
Bogaty wewnętrznie, Aniołku myślę.


Piekło jest puste wszystkie diabły są na ziemi. 
http://liveiinpain.blogspot.com/
Shirayuki 
Rozdział IV ''Marzenia warte świeczki''
Jej księżycowe oczy spotkały jego niebieskie. Wpatrywała się w niego z przerażeniem. Widział, że bardzo się go bała. Pierwszy raz nie wiedział co ma zrobić, jak się zachować. Przecież nie można zabić osoby, która uratowała twój tyłek. 
-Boli cię? - Pierwszy raz od momentu przebudzenia się chłopaka odezwała się czarnowłosa. 
-Już nie tak bardzo.
-Powinnam zmienić ci opatrunek. 
-Jak masz na imię?
-Nazywam się Hinata. Hyuga Hinata
-Dlaczego mi pomogłaś?
-Moja mama mówiła, że warto pomóc wszystkim.
-A co jeśli bym cię zabił?
-Bynajmniej miała bym dobry uczynek na kącie.
-Nie powinnaś ufać ludziom, nie wiesz jacy są i kiedy mogą cię zabić.
-A ty mnie zabijesz?-Zapytała patrząc mu prosto w oczy. Sama nie wiedziała kiedy wzrosła w niej odwaga względem nieznajomego. 
Niebieskooki nie odpowiedział na jej pytanie, tylko odwrócił się od niej, by następnie ponownie położyć się na łóżku.


Opowieści spod pióra nocy
http://opowiescispodpiora.blogspot.com/
Yorumi Nateko
Małżeństwo po szkocku Rozdział IX Przyjęcie cz.2
Zauważyłem tańczące ogniki w jej oczach i domyśliłem się, że cos ją bawi, ale nie miałem najmniejszego pojęcia co. Jednakże jedno było pewne, Hatake był zazdrosny o żonę, skoro nie życzył sobie tak niewinnych gestów wdzięczności. To dziwne. Nigdy bym go o to nie posądził, znając nonszalancki stosunek lorda do kobiet. Prawdopodobnie w tej dziewczynie zakochał się po uszy. Potrafiłem to zrozumieć, ponieważ to samo zaczynałem czuć do Hinaty. Gdybym tylko mógł się jej oświadczyć...


Cień Błysku
http://mess12.blog.pl
Mess
Cień Błysku #31.1 - Przeszłość której się nie wymaże
Powoli wchodził po kilku stopniach schodów prowadzących na taras otaczający dom. Na samym końcu potknął się i upadł. O mało nie uderzył głową o deski, lecz na jego szczęście, ręka zamortyzowała wszystko. Przez dłuższą chwilę nie mógł się opanować i płakał jak małe dziecko. Nie miał odwagi wejść dalej. Nie chciał zobaczyć tamtego momentu kończącego krwawą noc. Słone łzy skapywały z jego oczu na wysuszone drewno, wydając charakterystyczny dźwięk.


"Jeśli się wyróżniasz, jesteś znienawidzony przez innych."
http://find-love-in-highschool-itasaku.blogspot.com
Maruo Sa
Rozdział 26
Itachi czuł się naprawdę skołowany. Zupełnie nie wiedział co myśleć. Ten krótki pocałunek tylko dodatkowo zawrócił mu w głowie. Powoli miał dość całej tej sytuacji, ponieważ była ona cholernie niejasna. Nie wiedział, jak ma się zachowywać w stosunku do Sakury. 
Jego rozmyślania przerwało wejście dziewczyny do pokoju z talerzem kanapek. Postawiła mu je przed nosem i nakazała jeść. Otaksowała go spojrzeniem i dopiero wtedy zauważyła, jak bardzo chłopak jest przemoczony. Powiedziała, że za chwilę wraca i skierowała się do pokoju swoich rodziców. Miała nadzieję znaleźć tam jakąś koszulkę lub spodnie, które mogłaby mu pożyczyć. Nie chciała, aby czekanie na nią przypłacił chorobą i leżeniem w łóżku. 
Miała szczęście, ponieważ znalazła jakąś starą koszulkę i dresowe spodnie. Uśmiechnęła się do siebie i, z ubraniami, zeszła z powrotem do Itachiego. Podeszła do niego i rzuciła odzież obok niego.


Kalejdoskop uczuć zwykle równa się z wybuchem wulkanu
http://dieu-est-mort.blogspot.com/
Uchiha Hinata
Rozdział IV "Informacje i Nieproszeni Goście"
"Bezuczuciowy gostek ruszył na pomoc swojej przyjaciółce, ale w tym wypadku nie wiem czy jest w stanie coś zdziałać. Ognia Amaterasu nie da się ugasić, przynajmniej tak bełkotał Itachi, chwaląc się swą inteligencją na każdym zebraniu, un! Mimo, wszystko postanowiłem przyłączyć się do tej dziewczyny i jej pomóc w jakimś stopniu. Skoro ma taką moc, to na pewno przyda się w planie Sasoriego! Trzeba tylko ją jakoś przerzucić na stronę Akatsuki... to będzie trudne, ale przyjmuję wyzwanie!"


http://my-naruto-word.blogspot.com/
Beatrice
4
– Puść mnie –powiedziała ostro, a jej niebieskie oczy zaświeciły. – Idź do swojej Hanabi.
– Tak naprawdę nie chcesz, żebym do niej poszedł – powiedział, przyciągając ją bliżej.
– Mówił ci ktoś, że twoje ego jest większe niż twój intelekt? – wysyczała.
– Mówił ci ktoś, że masz niewyparzoną gębę? – zakpił
– Akira zostaw ją – powiedziała nieznajoma dziewczyna, kładąc rękę na ramieniu chłopaka.
Dziewczyna miała czarne, długie włosy związane w dwie kity, delikatne rysy twarzy i alabastrową skórę. Patrzyła na nich poważnie swoimi szarymi oczami. Ubrana była w biało-czerwone kimono, jakie zazwyczaj nosiły kapłanki ze świątyni.
– Witaj, Sayo – przywitał się i puścił rękę Arhi.
– Chodź ze mną, jesteś mi potrzebna – powiedziała Saya, ignorując chłopaka.


Opowieści spod pióra nocy
http://opowiescispodpiora.blogspot.com/
Yorumi Nateko
Miłosć jest mordercą 1.Ofiara
Gdy wjechał na drugą ulicę, od razu w oczy rzuciły mu się czerwono-niebieskie światła radiowozów i grupka ludzi stojąca przed jednym z ogródków. Zaparkował samochód naprzeciwko obleganego domu i wysiadł wypuszczając przy okazji psa, niemal natychmiast zostając odnalezionym przez czujne spojrzenie niebieskich oczu.
-Rusz się Kiba! – krzyknął blondyn. – Będą go zaraz zabierać.
Inuzuka od razu zauważył, że humor Uzumakiego zmienił się diametralnie od jego telefonu, co tylko utwierdziło go w przypuszczeniach. Podszedł do niego szybkim krokiem i razem weszli do budynku.


W potrzasku własnej wyobraźni
http://kobiece-marzenia.blogspot.com/
annzwill
Poświęcenie - Rozdział 2
Wyprowadził ją z sali, pociągając w głąb korytarza, gdzie było względnie pusto.
- Przyjdź jutro z rana do mnie, do gabinetu. - Chciał powiedzieć coś innego, ale widząc jej strach w oczach, postanowił przełożyć to na następny dzień. W gabinecie, gdzie nie będzie świadków, rozmowa będzie o wiele łatwiejsza.
Spojrzała niepewnie w oczy mężczyzny wypowiadającego do niej słowa. Nie tylko wizerunek, ale również głos był jej obcy, choć byli małżeństwem od jakiegoś czasu. Jego spojrzenie zdawało się niebezpieczne. Rozgryzienie tego człowieka nie mogło być łatwe, a może nawet niemożliwe.
- Przyjdę. - Odparła niepewnie.
Nic nie mówiąc po prostu odszedł. Nie ukłonił się, ani nawet nie burknął nic do niej. Poczuła jedynie powiew chłodu, kiedy koło niej przechodził. Oparła się o ścianę. Nie potrafiła pojąć skąd się wziął strach jaki się w niej wzbudził. Przed osunięciem uratował ją Asasin. Pojawił się w ostatniej chwili pociągając ją za ramię w górę.
- Oddychaj. - Wydał polecenie spokojnie. Spojrzała na niego nie rozumiejąc. - No dalej, głębokie wdechy.
Dopiero ostatnie słowa dały jej do zrozumienia, że zacisnęła usta i wstrzymała powietrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SZABLON: Zielony Kociak
NAGŁÓWEK: Fantazja