Zgłoś Nowe Rozdziały !

Tytuł opowiadania:
Adres Bloga: 
Autor:
Numer rozdziału (i/lub tytuł):
Fragment:

11 komentarzy:

  1. Witam. Chciałabym zgłosić rozdział :)

    Tytuł opowiadania: Yaoyorozu no kami - osiem milionów bóstw
    Adres Bloga: http://yaoyorozu-no-kami.blog.pl/
    Autor: Konan
    Numer rozdziału: |14| Wszystkie odcienie szarości
    Fragment: "A z drugiej strony moralna ocena naszych dotychczasowych działań nie mieści się w kategoriach „czarny lub biały”. Zależnie od czynników drugorzędnych i przyjętych kryteriów wynik może być różny. Jirayia-sensei ma sprecyzowany system wartości, którego dość twardo się trzyma, więc był w stanie jednoznacznie potępić nasze działanie. Ja jednak, z perspektywy czasu, nie potrafię określić, czy odejście od idei Wiecznego Tsukiyomi było uzasadnioną decyzją. Po latach od tamtego dnia kiedy pierwszy raz rozmawiałam z Jirayią nadal nie podzieliłam się swoimi wątpliwościami z nikim, nawet z Nagato. Czasem tylko prowadzę wewnętrzne monologi przelewając je na kartki tego dziennika, który potem znów ląduję pod jedną z klepek pod podłogą, a ja znów zastanawiam się czy aby po prostu go nie spalić, żeby nikt go nigdy nie znalazł.

    Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że jeżeli oczekiwanie na najbardziej krwawy konflikt w dotychczasowej historii można w ogóle tak określić, to jestem w tym momencie umiarkowanie szczęśliwym człowiekiem.

    Nic nie jest tylko czarne albo tylko białe.

    Życie pełne jest odcieni szarości."

    Pozdrawiam :)



    OdpowiedzUsuń
  2. Danger is a beautiful thing when it is purposefully sought out.
    https://dangerous-sought-out.blogspot.com/
    Shayen
    Ch 3
    Zaciskała nerwowo pełne, malinowe wargi. Była piękna. Pozostawała tak niezwykle niewinna. Nie wiedziała zupełnie, jak bardzo ten świat był brutalny. Z żalem uświadomił sobie, że będzie musiała porzucić tę niewinność, jeśli chciała przetrwać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealna, nowa ja
    https://idealna-pauly.blogspot.com
    Pauly
    21. Wielki strach i jeszcze większa odwaga

    - Ja też powinnam. – Szybko podniosła się z miejsca, a następnie zachwiała niepewnie. Jej żywe tęczówki zaszły mgłą. Ukazywały pustkę, a ciało jakby straciło podparcie. Nie wiem kiedy znalazłem się przy niej, dłonią przyciągając jej biodro bliżej siebie.

    - Hej, mała! Wszystko dobrze? – Nie wyglądała najlepiej. W jednej chwili uszło z niej całe życie, a ten widok niebezpiecznie ściskał moje serce. Nie chciałem jej takiej widzieć. Słabej i bezbronnej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uważaj, nie wiesz, która szansa jest ostatnią
    http://konohasenjuuchicha.blogspot.com
    Dita Regnif
    Rozdział 6
    — Bracie, ty w domu?
    — Sasuke? Nie masz zajęć w akademii? — Itachi podniósł wzrok na stojącego w drzwiach chłopca.
    — Byliśmy w Dolinie Końca. Nauczyciel uparł się abyśmy właśnie w tamtym miejscu usłyszeli o powstaniu Konohy. — Nadął policzki z oburzenia, ale Itachi i tak wiedział, że młodemu ten wypad się podobał. Świadczyły o tym błyszczące radośnie oczy oraz uroczo zaróżowiona twarz. — Nuda.
    — Przeszłość jest równie ważna jak teraźniejszość i przyszłość. Każdy shinobi musi znać swoje korzenie.
    — Tak, tak… — Sasuke uśmiechnął się radośnie, wpatrując ufnie w brata. Uważał go za najmądrzejszego dorosłego. Walczył jak nikt inny i do tego dysponował ogromną wiedzą ze świata ninja. Jak dorośnie, zrobi wszystko aby zostać taki jak on. Już postanowił. Itachi był super! — Skoro jesteś w domu… to może pójdziemy potrenować? Też chcę tak władać kunai!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł opowiadania: Tylko słowa krwawią
    Adres Bloga: http://tylko-slowa-krwawia.blogspot.com/
    Autor: Yakiimo
    Numer rozdziału (i/lub tytuł): Jeden uśmiech
    Fragment:
    — Wiesz, co stałoby się, gdyby tamtego dnia minister ją zabił? — Ukradkiem zerknęła na profil niewzruszonego Inami. — Yahiko straciłby nad sobą panowanie i żadne z was nie stałoby teraz przede mną. Shimura zna swoich uczniów, cenę, jaką poniesie za wszelkie działania i to, jak ważna jest Yakiimo. Doprowadzenie jej do stanu krytycznego rozpętało wojnę. Zabicie jej… Rozpętałoby piekło. — Przygryzła dolną wargę.
    Była przejęta całą sytuacją i myślę, że nie popierała w pełni Yahiko, ale — tak, jak powiedziała — był jej dzieckiem. Matka zawsze kocha swoje dzieci.
    — Danzou wiedział? — powiedziałem w stronę Hinaty.
    Cała zesztywniała. Jej spuszczony wzrok okazał się najlepszą odpowiedzią.
    — Oczekuję prawdy — szepnąłem. — Dlaczego tu jesteśmy?
    Gwałtownie pokręciła głową, zasłaniając się kaskadą ciemnych włosów. Już nie była delikatną, przepełnioną bólem dziewczyną. Obecnie jawiła mi się, jako kłamca. Nienawidziłem ich.
    — Odpowiedz mi! — krzyknąłem.
    Klik. Odbezpieczyła drugi pistolet niewiadomego pochodzenia i wymierzyła w Yahiko. Szerzej otworzyłem oczy, wiedząc, co zamierza.
    — Żeby ją dobić. — Jej głos docierał do mnie zza grubego szkła, z innej przestrzeni.
    Strzał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, I know that sun must set to rise - This could be paradise
    https://nobodyshomecierpiacasasusaku.blogspot.com/
    Cierpiąca Nanase
    20. When she was just a girl

    – Chcieli mnie siłą zaciągnąć na terapię – uśmiechnęłam się pobłażliwie do własnych myśli. Jakie zabawne wydawało mi się to po upływie czasu. – Na początku byłam przerażona, ale przespałam się z tym i tak sobie myślę, że to oni jej bardziej potrzebują – zażartowałam. Senju jednak nie było do śmiechu. – Ojciec był wściekły i najwyraźniej dostałam karę.
    – Ty to swoją drogą, ale pomyśl o innych – zabrała dłoń i z powrotem oplotła się ramionami.
    – To znaczy?
    – Reszta zespołu nadal ma kontrakty, natomiast ty i ja...
    – Czekaj, mam rozumieć, że ty też wyleciałaś? – wzburzyłam się.
    – Tak, za niewinność – fuknęła. Wstałam i przespacerowałam się w samych skarpetkach po wykładzinie.
    – Czy ten człowiek jest niepoważny? – zagrzmiałam, uderzając się w czoło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Danger is a beautiful thing when it is purposefully sought out.
    https://dangerous-sought-out.blogspot.com/
    Shayen
    Ch 4
    - Przecież Ty jesteś zagrożeniem dla samej siebie. Gdzie Ty tutaj? – W odpowiedzi rzuciłam w niego pierwszym pod ręką materiałem z pudła. Wylądował on idealnie na jego twarzy. Widząc, co to uśmiech od razu zszedł mi z ust. Rumieniec oblał mi policzki. On natomiast ściągnął to, co w niego cisnęłam i ze zmarszczonymi brwiami przyjrzał się temu. Ze śmiechem odrzucił na łóżko ogniście czerwone stringi.
    - Jak mówiłem. Ino jest nieprzewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi. Iść przez życie nie czyniąc hałasu.
    fragile-bonds.blogspot.com
    Kaori Fukao
    Rozdział pierwszy
    — Babuniu, śpisz? — zapytałem, przyglądając się jej pomarszczonej twarzy. — Wstawaj szybko. Przyszedłem zakomunikować, że nie wywiązujesz się ze swoich człowieczych obowiązków. Przede wszystkim, nie podoba mi się ta cisza panująca dziś w mieszkaniu. Oczywiście jako kot cenię sobie spokój, lecz ta cisza bardzo mi się nie podoba. Szczerze mówiąc, denerwuje mnie. — Przerwałem na chwilę, zdawszy sobie sprawę, że jestem ignorowany. — Co się z tobą dziś dzieje? — mruknąłem. — Jesteś jakaś milcząca, zupełnie jak nie ty.

    OdpowiedzUsuń
  9. tytuł opowiadania: our love story-shikatema
    Adres :https://ourlovestoryshikamarutemari.blogspot.com/2017/11/rozdzia-3-dobra-strategia-to-nie.html
    tytuł rozdziału: Dobra strategia to nie wszystko
    fragment:<Wszedłem do łazienki, zrzuciłem z siebie piżamę i odkręciwszy kurek z ciepłą woda oddałem się rozkoszy w postaci małych kropelek, które otulały moje ciało tworząc ciepłą leciutką otoczkę, rozluźniając wszystkie moje mięśnie. Szum wody skutecznie zagłuszał moje niespokojne myśli.Wyszedłszy z łazienki po niecałych 30 minutach zszedłem na śniadanie. Na dole już czekała na mnie moja rodzicielka, odkąd tata wyjechał w sprawach służbowych matka uwzieła się na mnie jakbym nie miał dosć swoich problemów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Alice w krainie Akatsuki
    alice-w-krainie-akatsuki.blogspot.com
    Melodi Hitsume
    Rozdział 20. Jak duże dzieci.
    Czerwonowłosa kobieta stała na środku pustyni. Minę miała skrzywioną od bólu głowy, który nasilał się pod wpływem mocnych promieni słonecznych. Tylko przyjemny, delikatny wiatr powiewał jej włosy, wplątując między nie pojedyncze ziarenka piasku. Działało to jak leki przeciwbólowe. Jednak nie przyszła tu dla podziwiania kraju wiatru. Wykonała szybko kilka pieczęci, po czym zrobiła 5 kroków do przodu. Powtórzyła czynność dłońmi i przesunęła się o krok. W jednej chwili pojawił się przed nią budynek o wysokości około 5 metrów, typowy dla budownictwa w kraju wiatru. Dobrze go znała, ciągle z niego wychodziła, czasem na dłużej, czasem na kilka dni. Specjalnie dobrych wspomnień z nim nie miała, ale ciągle ją coś przyciągało. Albo raczej ktoś.
    [...]
    - Skoro cicho zabijasz, to tak samo podchodzisz do swojego celu. Nie paradujesz przez środek wioski z banerem "tu jestem". - Zakpił z niej, a ona to bardzo mocno odczuła. Ledwo utrzymywała w ryzach swoją drugą, burzliwą naturę.:
    - Ja chociaż wychodzę i daje o sobie znać światu, a nie siedzę na dupie na moim wygodnym fotelu chlejąc w dzień.

    OdpowiedzUsuń

Szablon wykonała Sasame Ka z Panda Graphics