Informacje

Witaj na spisie którego pełna nazwa brzmi "Szafa Blogów Naruto", ale dość często stosowane jest po prostu "SBN".

Spis został założony dnia 26.04. 2015 roku przez dwie dziewczyny które były miłośniczkami Naruto - Kahori Nakadai oraz Dattebayo zwaną obecnie Noushi Sukkari która pełni role założycielki spisu " W przestworzach M&A".

W ciągu całego trwania bloga role dodających zgłoszenia, ale i nie tylko pełniło licząc założycieli 18 osób.

Noushi Sukkari
Kiara Eira
Datenshi
Yuriko
_domcia_
Oh Shit!
Tamami Chan
Martyna Bugno
Myśląca Sowa
Aleksandra Bugno
Taochin
Madara U.
Wla Sh
Julia K.
Toya
Yorumi Nateko
Tsuki

Za poświęcony czas i trud włożony w tworzenie spisu Dziękujemy!

Mieszkańcy Szafy ;D

Obserwatorzy

Szafa Nowych Rozdziałów

6 lutego 2016
31.01 - 06.02
Tytuł: O tym, jak paradoksalne potrafi być życie...
Adres: roommates-shori-and-sasuke.blogspot.com
Autor: Shōri Chan
1. Problem, czyli co zrobić, żeby nie jeździć do szkoły przez całe miasto. 
— Hejka, Bijon. — przywitałam się niemrawo.
Blondynka uniosła na mnie wzrok tylko na sekundę, zaraz potem napowrót wróciła nim do telefonu.
— Hej, Sho. Kaya jeszcze nie przyszła. — oznajmiła beznamiętnie, przesuwając palcem po ekranie.
Westchnęłam ciężko i oparłam się o bramę obok Bijon. Kayako miała tendencję do spóźniania się na wszystko – do szkoły, na spotkania i/lub jakieś inne tym podobne rzeczy. Zazwyczaj przybiegała chwilkę przed dzwonkiem.
— Napisałaś referat na japoński? — spytałam ot tak, żeby przerwać ciszę. Bija była bardzo nietowarzyską osobą.
— Powaliło cię? — parsknęła, odrywając spojrzenie od zdjęcia Chanyeola. — Ta kobieta jest jakaś chora, myśląc, że napiszę ten durny referat. Niestety, ale historie o samurajach mnie nie interesują. — I ponownie przeniosła oczy, tym razem, na uśmiechniętą twarz Luhana.
Cała Bijon. (...)

Tytuł opowiadania/Numer seryjny dla danego bloga w naszym spisie: Rodzina Naruto
Adres Bloga: http://rodzinanaruto.blogspot.com/2016/01/rozdzia5.html
Autor: Nako-chan :D 
Numer rozdziału (i/lub tytuł): Rozdział 5 ^^
Fragment: Na polanie niedaleko obiektu przeznaczonego do treningu, stały dwie osoby. Jeden w podeszłym wieku, a drugi młodzieniec. Wpatrywali się w kamień. Były na nim wypisane imiona osób zabitych w walce przeciw Dziewięcioogoniastego. Atmosfera jaka ich otaczała nie należała do najmilszych. Po niebie szybowały szare chmury, zwiastujące burze.
-Chłopcze. Dlaczego się smucisz?- spytał staruszek
- Nie pana sprawa.- odpowiedział
- A właśnie, że nasza- odparł.
Chłopiec obrócił twarz, aby spojrzeć na osobę, która stała obok niego. Musiał chwilę pomyśleć, bo nie za bardzo wierzył kto teraz z nim stoi.
- Pan nie jest iluzją co, nie?- powiedział

Tytuł opowiadania/Numer seryjny dla danego bloga w naszym spisie: Cień Błysku
Adres Bloga: http://mess12.blog.pl
Autor: Mess
Numer rozdziały (i/lub tytuł): Cień Błysku #15 - Początki bycia prawdziwym shinobi
Fragment: Trzy dni nieustannego biegu, doskwierały jego mięśniom. Podczas tego szaleńczej ucieczki, spał zaledwie dwie godziny. Jadł i pił cały czas się poruszając. Jego tyłów pilnował jeden z klonów, który miał za zadanie odwracać uwagę i odłączyć się od niego tuż przy granicy. Kierował się do kraju w którym nigdy nie był. Nie wiedział co może go tam spotkać. Najgorsze było to, że mógł zostać potraktowany jako szpieg z jego wioski i zostać zaatakowany. Granica była tuż tuż. Postanowił odpocząć trochę dłużej.

Tytuł opowiadania/Numer seryjny dla danego bloga w naszym spisie: Rodzina Naruto
Adres Bloga: http://rodzinanaruto.blogspot.com/
Autor: Nako-chan :D 
Numer rozdziału (i/lub tytuł): Rozdział 6^^
Fragment:- Jeszcze to nie wszystko…… obok ciebie stały trzy osoby.......
-Przecież….przecież to........! Ale co oni tam robili?
- Tego, nie wiem, lecz prawdopodobnie chcieli cię zabić.
-Dlaczego?
-Tego też nie wiem, Naruto.

Dopóki śmierć nas nie rozłączy
http://dsnnr.blogspot.com/
Inriss
Rozdział VI
Kilka dni później przyszedł list z informacją od hokage, że dnia tego i tego o godzinie tej i tej mam stawić się na placu treningowym numer 5. Przybyłam na miejsce w wyznaczonym terminie i podanej godzinie. Ku mojemu zdziwieniu zastałam tam Itachiego oraz jakiegoś chłopca, którego w ogóle nie kojarzyłam.
Podeszłam do nich, niepewnie się witając.
[...]
- Witam was, dzieciaczki. Jestem Orochimaru [...]

Tytuł opowiadania/Numer seryjny dla danego bloga w naszym spisie : KakaRin
Adres Bloga: http://uwiedzionenadziejerin.blogspot.com/
Autor: carmelosxd
Numer rozdziału (i/lub tytuł): Rozdział III
Fragment:
Ze snu wyrwał mnie odgłos budzika. Dawno już nie pamiętałem, kiedy ostatni raz tak dobrze mi się spało. Zrezygnowany jęknąłem i dźwignąłem się z łóżka. Dłonią wyłączyłem budzik i opadłem na poduszki. Położyłem dłoń na miejsce gdzie powinna spać moja żona, lecz z rozczarowaniem stwierdziłem, że jej już nie ma. Westchnąłem i otwarłem powieki. Pożałowałem tego gestu, ponieważ przez żaluzje zaczęło wpadać ostre światło słoneczne. Przymrużyłem powieki i wstałem z łóżka. Założyłem kapcie i poczłapałem do łazienki, gdzie zacząłem wykonywać poranne czynności. Gdy się z tym uporałem, założyłem na siebie czarną koszulę z 3-4 rękawami oraz czarne jeansy, które podkreślały bladość mojej skóry. Założyłem skarpetki i skierowałem swoje kroki do kuchni. Włączyłem ekspres, a z lodówki wyjąłem kanapki, które uprzednio Rin mi uszykowała. Uśmiechnąłem się pod nosem, widząc przyklejoną karteczkę do drzwi lodówki. Pokręciłem zadowolony głową. Wyjąłem z woreczka kanapki i ułożyłem je na talerz, gdy kawa się zrobiła, zalałem prawie cały kubek i wlałem trochę do niego mleka. Wsypałem dwie łyżeczki cukru, po czym pomieszałem łyżeczką w środku. Gdy to zrobiłem, wrzuciłem łyżeczkę do zlewu, a sam upiłem łyk cieszy. Minimalnie się skrzywiłem. Kawa mojej żony była zdecydowanie lepsza, chociaż nie wiedziałem, z czego to wynika.

Tytuł: Odnaleźć słońce za chmurami...
Adres: http://opo-naruto-by-karou.blogspot.com
Autor: Ecleette
Rozdział: Kazoku no rikai - 4
Fragment:
Uchiha wyczuwając o co może chodzić, zaczął wyjaśniać na prędce powód swojego przybycia, uprzedzając tym samym markotniejącego z każdą kolejną sekundą przyjaciela.
- Podobno w zwoju znajdował się opis techniki, która do złudzenia przypominała tę, której facet użył na młodym. Za dużo nie wiem, jednak z tego o widziałem w pamięci napastnika, jak i w całym opisie Młotka, wyszło na to, że jest ona podobna do tych charakterystycznych z... Kiri?
- Chodzi ci o rozszczepianie? - podsunął pierwsze lepsze skojarzenie zielonooki, otwierając drzwi kluczem, tym samym wpuszczając ich do chłodzonego pomieszczenia. Mięśnie rozluźniły się pod wpływem przyjemnego chłodu.
- Dokładnie.
- Tylko, że on się jakby.. zdepikselował?

Tytuł: O tym, jak paradoksalne potrafi być życie...
Adres: roommates-shori-and-sasuke.blogapot.com
Autor: Shōri Chan
2. Współlokator, czyli jak wytrzymać z Uchihą pod jednym dachem.
— Ech, a ty jak zwykle jojczysz. Jesteś taka sama, jak twoja matka. — Typowy tata.
— Wiesz, nie widziałam się z Sasuke od dwóch lat, a teraz mam z nim mieszkać. Nic dziwnego, że trochę się cykam. — odparłam z lekkim oburzeniem.
— Nie przesadzaj! — zawołał wesoło tata. — Nie będzie tak źle! Sasuke zawsze za tobą łaził, jak byliście mali. Wątpię, żeby tak nagle cię znielubił.
Żebyś się nie zdziwił, tatku...
— A co jak ma dziewczynę? — spytałam w przestrzeń. — Przecież ja rzygnę, jak będą się mizdrzyć tuż pod moim nosem!
— Zrób im zdjęcia i zaszantażuj, że jak nie przestaną, to opublikujesz je na stronach dla dorosłych. — podsunął tato tak zwyczajnym tonem, jakby doradzał mi w wyborze dzisiejszej pary spodni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SZABLON: Zielony Kociak
NAGŁÓWEK: Fantazja