Informacje

Witaj na spisie którego pełna nazwa brzmi "Szafa Blogów Naruto", ale dość często stosowane jest po prostu "SBN".

Spis został założony dnia 26.04. 2015 roku przez dwie dziewczyny które były miłośniczkami Naruto - Kahori Nakadai oraz Dattebayo zwaną obecnie Noushi Sukkari która pełni role założycielki spisu " W przestworzach M&A".

W ciągu całego trwania bloga role dodających zgłoszenia, ale i nie tylko pełniło licząc założycieli 18 osób.

Noushi Sukkari
Kiara Eira
Datenshi
Yuriko
_domcia_
Oh Shit!
Tamami Chan
Martyna Bugno
Myśląca Sowa
Aleksandra Bugno
Taochin
Madara U.
Wla Sh
Julia K.
Toya
Yorumi Nateko
Tsuki

Za poświęcony czas i trud włożony w tworzenie spisu Dziękujemy!

Mieszkańcy Szafy ;D

Obserwatorzy

Szafa Nowych Rozdziałów

27 lipca 2015


Tytuł: Naruto - historia alternatywna
Adres: http://naruto-historia-alternatywna.blog.onet.pl/
Autor: Cejatanus256

Rozdział 9 -  Lekcja taijutsu

    Blondyn po chwili zorientował się, w jakiej sytuacji się znajduje. Chciał natychmiastowo zareagować, jednak Kakashi mu nie pozwolił.
    - Za późno. - powiedział Jounin wyprowadzając szybki i potężny kopniak, który był wycelowany w brzuch. 
    Siła tego uderzenia była tak wielka, że Naruto został odrzucony do pobliskiego jeziora, do którego wpadł. Mocno odczuł na sobie siłę tego kopniaka. Sakura była zdezorientowana, bo nie spodziewała się tego, że Kakashi go uderzy nogą. Zastanawiała się, w jakim celu jej Sensei miał ręce złożone w pieczęć ognia. Była coraz bardziej przekonana, że nie ma żadnych szans na zdanie tego treningu, widząc to, co Jounin zrobił z Naruto. Myślała nad tym, w jaki sposób zdobyć dzwoneczek. Niestety nie potrafiła wymyślić czegoś sensownego. Postanowiła, że jak nie zda, to złoży skargę na Jounin'a przez wzgląd na to, że jest zbyt wymagający. Sasuke czuł się zniesmaczony, że Naruto dał tak łatwo się zajść od tyłu.



Tytuł: "Jeśli się wyróżniasz jesteś znienawidzony przez innych"
Adres: http://find-love-in-highschool-itasaku.blogspot.com
Autor: Maruo Sa

Rozdział 16

    Itachi nic nie odpowiedział tylko kiwnął głową. Między nimi zapadła cisza, przerywana tylko głośnym wydmuchiwaniem dymu przez różowowłosą.
    - Miałaś przestpretensji
    Dziewczyna zdziwiła się, że odezwał się do niej jednak z w głębi serca poczuła, że miło było usłyszeć jego głos bez żadnej pretensji.
    Mimowolnie zaśmiała się, na co Itachi podniósł brew do góry.
    - Wiem jednak to nie takie łatwe. Ostatnio mam trochę stresu, a to nie pomaga w rzuceniu.
    - Stresu?
    - Yhym... Ale chyba nie będziemy o tym rozmawiać, prawda? Nie musisz udawać, że cię to interesuje.- Sakura uśmiechnęła się do niego krzywo, wzięła ostatni wdech dymu papierosowego i wyrzuciła niedopałek na ziemię, przydeptując go od razu.



Tytuł: "Odgaduję, co mógł znaczyć ruch twoich źrenic."
Adres: http://im-right-here-forever.blogspot.com/
Autor: Baddie Kix

#15 Szantaż


    - Są dwie opcje - odpowiedział w końcu. - Pierwsza: masz zrzec się udziałów, ja zostanę jedynym właścicielem UC, ale jednocześnie nie wylecisz z firmy. Ba, pozostaniesz nawet członkiem rady. Druga: wszyscy dowiedzą się o tym, co znajduje się w tych dokumentach. Stracisz pracę i reputację, a w najlepszym wypadku dostaniesz wyrok w zawiasach. To oczywiście nie tyczy się twoich znajomych, którzy prowadzą Victrolę. Oni będą gnić za kratkami, a Yuugo nie wytrzyma tam zbyt długo, czyż nie? - uniósł wargi w pogardliwym uśmiechu.
    Nienawidzę go. NIE-NA-WI-DZĘ GO.
    Spotykałem na swojej drodze różnych ludzi; lepszych, gorszych, bogatszych, biedniejszych, bardziej i mniej pyszałkowatych. Jednak nikt, absolutnie nikt - wliczając kryminalistów, polityków, czy lekarzy biorących łapówki - nie dorównywał Madarze. On był mistrzem manipulacji. Mistrzem fałszu. 
    Wiedział, jak rozegrać wszystko tak, by wyjść z tego bez szwanku. 
    Jako ten święty.



Tytuł: "Odnaleźć słońce za chmurami..."
Adres: http://opo-naruto-by-karou.blogspot.com
Autor: Ecleete/Karou Onido

Rozdział 13

    "-... uto! Boże dziecko, nic ci nie jest?! - zapytała od razu Tsunade, która klęczała na ziemi obok niego. Właśnie. Na ziemi. Kiedy on spadł z łóżka?
    Przekręcił niezdarnie głowę nieco w bok, by zobaczyć również spanikowaną twarz Sasuke. Widząc pytające, aczkolwiek nadal nieprzytomne spojrzenie przyjaciela, czarnowłosy postanowił wyjaśnić zaistniałą sytuację:
    - Jak wychodziłem usłyszałem że coś upada i ciebie w sali - zaczął na pozór spokojnie - no i jak otworzyłem drzwi to leżałeś na podłodze.
    Blondyn słuchał uważnie monologu trzynastolatka, zaś w tym samym czasie pomagała mu usiąść na łóżku Tsunade, cały czas uwalniając chakre by wyleczyć i przebadać jego organizm.
    - Co się działo? - zabrała głos kobieta, patrząc analizującym wzrokiem na przybranego wnuczka.
    - J-ja... - zająkł się, niepewnie zerkając na nadal zmartwioną twarz Uchihy. Widząc naglący wzrok obojga zmieszał się nieznacznie, jednak dokończył swoją wypowiedź
    - Kurama, coś się złego z nim dzieje."



Tytuł: Pośród Gwiazd / 37
Adres: http://hinata-z-krainy-czarow.blogspot.com
Autor: annzwill

25. Rozmowa inna niż wszystkie

    Hinata poczuła dziwny stan. Blask początkowo uniemożliwiał jej dostrzeżenie czegokolwiek. Gdy wzrok się przyzwyczaił stała na przeciwko Sho.     Wokół było tylko jasne światło, nic poza tym.
    - Gdzie ja jestem? - Wypowiedziała słowa, które zdawały się brzmieć zupełnie inaczej niż zazwyczaj. Jej głos był inny.
    - Teraz możemy spokojnie porozmawiać, powinnaś rozumieć każdą moją myśl. - Słyszała głos Sho, ale on nawet nie otworzył ust. Uśmiechał się wyłącznie.
    - Nic nie rozumiem. To znaczy rozumiem co mówisz, ale nie to co się stało.
    - Jesteś teraz w mojej głowie.



Tytuł: Undisclosed Desires
Adres: http://reconcile-the-violence.blogspot.com/
Autor: Agni kai

2. "Prezent"

    — Na Sasuke? Naprawdę możesz mieć pewność?
    — Sam przecież mówiłeś, że to niepodobne do niego, żeby prowadzał się z jakąś dziewczyną. Na dodatek zachowywał się jakoś dziwnie, kiedy ze mną rozmawiał. Widziałeś, żeby kiedyś się uśmiechał, tak szczerze i w ogóle? — widziała zaskoczenie w oczach Naruto.— No właśnie, a ja widziałam i wyglądało to tak cholernie sztucznie, że nie mogę nie myśleć, że coś tu jest nie tak.
    — No dobrze, niech Ci będzie. Ale na pewno chcesz zrobić to sama? To przecież może być niebezpieczne.
    — Nie, nic z tych rzeczy — odparła, patrząc na Uzumaki'ego. Nie chciała go w to wszystko wplątywać. — Moim przeciwnikiem jest tylko głupia blondynka, która pozwala sobie na za dużo. Po prostu ją zmiażdżę.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

SZABLON: Zielony Kociak
NAGŁÓWEK: Fantazja